Kolorowa łąka

Słuchanie opowiadania Ewy Stadtmüller Smok łąkowy wielogłowy
Dziecko słucha uważnie opowiadania czytanego przez rodzica
- O czym wam poczytać?- zapytała mama, rozsiadając się wygodnie w fotelu ustawionym między łóżka dzieci.
- O Kubusiu Puchatku- zadecydowała natychmiast Ada. - Jak zaprosił prosiaczek na piknik...
- Piknik!- wykrzyknął Olek - Zupełnie zapomniałem! Jutro jedziemy na piknik i pani prosiła, żeby każdy miał w plecaczku coś dobrego, czym mógłby poczęstować innych.
- Masz szczęście, że wczoraj upiekłam ciasteczka- uspokoiła go mama - zapakujemy je do plastikowego pudełka, dorzucimy torebkę suszonych owoców i będziesz miał się czym dzielić.
A dokąd się wybieracie?
- Na łąkę. Pani powiedziała, że pojedziemy autobusem do ostatniego przystanku i kawałek przejdziemy piechotą.
- I bardzo dobrze- ucieszyła się mama - Trochę ruchu wam się przyda.
Jazdą autobusem najbardziej zachwycony był Oskar, którego rodzice codziennie przywozili do przedszkola samochodem. Przez całą drogę gadał, śpiewał, wygłupiał się z kolegami i podjadał smakołyki, które mama spakowała mu do plecaczka.
- Dalej pójdziemy na piechotę - oświadczyła pani, gdy wysiedli na ostatnim przystanku.
- Abyśmy się nie nudzili, proponuję marsz w rytmie naszych przedszkolnych przebojów. Trzy, cztery - zaczynamy: Gdzie strumyk płynie z wolna, rozsiewa zioła maj...
Olek nawy nie przypuszczał, jak bardzo takie wspólne śpiewanie pomaga wędrować. Nawet się nie obejrzeli, a już byli na miejscu.
- Jak tu ślicznie...- westchnęła Zuzia.
Faktycznie, rozgrzana słońcem łąka pachniał pachniała cudnie, słoneczko przyświecało, pszczoły bzyczały... Pani rozłożyła na trawie wielki koc, a na nim obrus w kratkę i papierowe talerze. Proponuję, abyśmy wyjeli z plecaczków wszystkie smakołyki, a potem częstowali się tym, na co kto ma ochotę.
Z początku niektórzy ociągali się trochę, ale kiedy Zosia poukładała na talerzach drożdżówki z makiem, Bartek orzechowe chrupki, a Zuzia pachnące jabłuszka, wszyscypo kolei opróżniali plecaczki.
- Ciekawe, że na świeżym powietrzu wszystko smakuje lepiej - pomyślał Olek, pałaszując z apetytem zwykłe słone paluszki przyniesione przez Madzię.
- A teraz możecie się pobawić - oznajmiła Pani, gdy na trawie nie pozostał żaden ślad po tygrysowej uczcie.
Kasia z Oliwką natychmiast pobiegł zbierać kwiatki, z których postanowiły wpleść sobie wianki. Ania , Malwina i Dominika bawiły się w zgadywanki. Konrad z Bartkiem napompowali piłkę plażową i zaczęli grać, a Olek, Adaś i Kuba położyli się na kocu i obserwowali wędrujące po niebie obłoki.
- Patrzcie, ten duży wygląda jak motyl- skojarzyło się Adasiowi.
- A ten mniejszy jak zając- zauważył Kuba - O, jak mu się wydłużyły uszy... Trzeci obłoczek nie przypominał kształtem żadnego zwierzaka.
- Ani to żaba, ani ślimak - mruczał pod nosem Olek - Już wiem! - wykrzyknął nagle- To jest SMOK, KTÓREGO NIE WIDAĆ, bardzo groźny i podstępny. Skrada się po cichutku, a jego obecność zdradzają lekko poruszające się trawy.
Ledwo wypowiedział te słowa, łąka zafalowała gwałtownie.
- Ratunku!- wrzasnął Adaś, zrywając się na równe nogi, a Kuba na wszelki wypadek schował się za Olka.
- Spokojnie to tylko wiatr... - próbowała uspokoić chłopców Pani.
- Na...na pewno? - wyjąknął ciężko przestraszony Adaś.
- Oczywiście! - usłyszał.
- A ja wcale nie byłbym tego taki pewny - szepnął do Kuby Olek, nie spuszczając oczu z rozkołysanych traw.

Rodzic zadaje pytania dotyczące opowiadania:
- Co można robić podczas pobytu na łące?
- Jakie zwierzęta można spotkać na łące?

Zabawa rozwijająca sprawność ruchową - Bębenek
Jeżeli nie macie w domu bębenek, możecie wykorzystać do tego wiadereczko, pudełko plastikowe
Dzieci poruszają się zgodnie z rytmem jaki wystukują rodzice. Maszerują, biegają drobnymi krokami, unoszą ręce w górę, wykonują podskoki obunóż. Podczas przerwy w muzyce przechodzą do przysiadu.

Karty pracy, cz.2, strona 48-49
Dziecko:
- ogląda obrazek , mówiąc, co dzisiaj się na łące w maju,
- łączy fragmenty obrazka znajdujące się na dole karty z ich miejscami na obrazku,
- nazywa zwierzęta na obrazkach i dzieli ich nazwy rytmicznie na sylaby.

Karty pracy, cz.2 strona 50
Dziecko:
- rysuje po śledzie rysunku ślimaka, koloruje rysunek
- nazywa zwierzęta przedstawione na zdjęciach, naśladują ich ruchy.

W galerii znajdziecie jeszcze dla chętnych dodatkowe karty pracy.
Pozdrawiam:)

wtorek, Maj 12, 2020